Moja strona

wtorek, 17 lutego 2009

czarną duszę mam i czarną w żyłach krew...

wtorek, 17 lutego 2009
Start Ekstraklasy za niecałe dwa tygodnie a napinka przed derbowa trwa już w najlepsze. Zawsze w takich momentach ćwiczę swoją cierpliwość i wyrozumiałość. No bo ile można razy słuchać, że Nas nie ma. Tak, jesteśmy w miażdżącej mniejszości, nikt temu nie zaprzecza i nikt z tym nie dyskutuje. Wiem że ogarnięcie 150 osobowej grupy na wyjazd do Gdańska to w naszym przypadku naprawdę ogromny wysiłek, a o zapełnieniu własnego stadionu nie wspominam. Nie chodzimy po mieście w barwach, tak samo jak w Generalnej Guberni nikt nie chodził ze znakiem Polski Walczącej na ramieniu. Jest różnica między odwagą i przywiązaniem do barw a zwykłą głupotą. Skoro Nas nie ma to po co Nam o tym wciąż przypominacie? Schlebiacie swojemu ego?
Polonia zdobywała Mistrzostwo Polski 1946 roku na gruzach Warszawy. Mecz finałowy oglądało 30 tyś widzów - fanów Czarnych Koszul. Kiedy słyszę dzisiaj, że Polonia to emeryci i renciści to chcę powiedzieć tylko jedno: ten emeryt, który dzisiaj chodzi na Polonię walczył o to żeby każdy z Nas żył dzisiaj w wolnym Kraju. Walczył o to na gruzach tego miasta, miasta stołecznego więc jeśli nie chcesz być uznany za troglodytę to przejaw choć odrobinę szacunku. Kiedy słyszę jakich to Legia ma wspaniałych fanów otwiera mi się nóż w kieszeni. Zamieszki w Wilnie, osławiona już akcja "Widelec 741". Oczywiście wszyscy nagle są niewinni. Odpowiedzmy sobie w takim razie gdzie oni wszyscy szli. Sprzedane zostały 3 bilety, w takim razie na mecz chyba nie. Pod K6? Ale po co przecież nie mają wejściówek? Już wiem chcieli pobić rekord Guinessa w ilości zgromadzonych sztućców na metrze kwadratowym. Kibice z Łazienkowskiej zdemolowali warszawską starówkę w ramach "świętowania" Mistrzostwa Polski. Starówkę na której ginęli powstańcy, którą już raz z ziemią zrównali hitlerowcy. Może wiąże się to z faktem braku znajomości historii stolicy? Wielu "zielonych" wywodzi się z poza Warszawy, ze wszystkich możliwych okolicznych miejscowości. Nikt nie odbiera im prawa kibicowania CWKSowi ale stwierdzenie że są to "warszawscy kibice" również mija się z prawdą. CWKS - klub, którego prezesami wielokrotnie byli radzieccy Generałowie, klub który nigdy nie walczył z komuną, klub który był dofinansowany przez PZPR i transferował zawodników poprzez "powoływanie" ich do wojska. "Legia Warszawa - historia, której nigdy nie dorównacie" - takie stwierdzenie można przeczytać na jednej z vlepek sławiących tenże klub. Problem polega na tym, że ja chyba nie chce jej dorównywać...
Za dwa tygodnie będę na Konwiktorskiej, znowu przebije się przez całe miasto z sercem na ramieniu. Stanę wśród "tych których nie ma" i będę zdzierał gardło. Na 90 minut wszystko inne przestanie się liczyć. Nie przestraszymy się Was. Będę krzyczał Polonia Warszawa, tak jak na rodowitego Warszawiaka przystało.

9 komentarze:

Anonimowy pisze...

Witam,
na bloga trafiłem w zasadzie przypadkowo, inaczej było, gdy pierwszy raz znalazłem się na Ł3, 1996 rok, mecz Legia-Widzew. Na mecz zabrał mnie wujek od lat związany z Legią. Jestem rodowitym Warszawiakiem, choć ciężko zdefiniować takiego, w Warszawie się urodziłem, podobnie jak dwójka moich dziadków. Nie uważam, że kibicując Legii Warszawa pozbawiam siebie "warszawskości". I śmieszy mnie nieco Twoja notatka. Pełna patosu, wielkich słów, taki pseudointelektualny bełkot, który ma pokazać, jak "Wy" kibice Polonii znacie historię, pokazać, że jesteście lepsi. Uważasz, że zniszczenia na Starówce po fecie mistrzowskiej 2006 można porównać do zniszczeć wojennych? Gratulacje. Podejrzewam też, że wśród kibiców Legii również znajdzie się wielu byłych Powstańców, kombatantów, osób związanych z historią Warszawy i naszego kraju. Co ciekawe kibice Legii wywieszają flagi dotyczące Powstania Warszawskiego i wyrażają tym szacunek Powstańcom- co nieco mija się z przedstawioną przez Ciebie wizją. Popadasz także w jakże popularny, lecz bardzo płytki nawyk generalizowania. Uważasz, że każdy kibic Legii to troglodyta, każdy, który był w Wilnie robił tam burdy(ja byłem i chciałem obejrzeć mecz i pomóc drużynie)? Nie generalizuj, bo sam zapewne nie chciałbyś być traktowany stereotypowo. Zaś porównywanie sytuacji we współczesnej Warszawie z tą w Generalnej Guberni świadczy źle tylko i wyłącznie o Tobie. Przykro mi to czytać, bo znam wielu kibiców Polonii - normalnych ludzi. Zdarzyło mi się być na honorowej trybunie na K6 i nikt z nich nie nazywał mnie troglodytą by podnieść swoją wartość.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Szedlem ulicami stolicy. Byl piekny dzien, bezchmurne niebo, dosyc cieplo. Nagle rozlegl sie krzyk kobiety i nawolywania ludzi 'Tamten jest za 'Polonia'! Lapac chama!'. Nie wiadomo skad pojawili sie mundurowi i rozwalili goscia pod murem, jeszcze dostali aplauz. Polonii nie ma i byc nie powinno.


W takim klimacie jest ten wpis. Zaiste ultras jednego klubu przezywa wypowiedzi ultrasow drugiego. Daj spokoj Kuba, nie generalizuj :)

Frorling pisze...

Pozwolę się odnieść:

Jestem rodowitym Warszawiakiem, choć ciężko zdefiniować takiego, w Warszawie się urodziłem, podobnie jak dwójka moich dziadków. Nie uważam, że kibicując Legii Warszawa pozbawiam siebie "warszawskości".

Nigdzie nie napisałem że kibicując Legii pozbawiasz się "warszawskości". Wspomniałem tylko o kibicach CWKSu spoza Warszawy.

I śmieszy mnie nieco Twoja notatka. Pełna patosu, wielkich słów, taki pseudointelektualny bełkot, który ma pokazać, jak "Wy" kibice Polonii znacie historię, pokazać, że jesteście lepsi. Uważasz, że zniszczenia na Starówce po fecie mistrzowskiej 2006 można porównać do zniszczeć wojennych? Gratulacje.

Heh. Stary to kibice Legii w każdym możliwym miejscu starają się udowodnić, że są lepsi. Prawda jest taka, że przed wojną i po jej zakończeniu w Warszawie kibicowano przede wszystkim Polonii. Znajomość historii to nie znak bycia lepszym. A tak w ogóle to nie My zaczęliśmy udowadniać kto tu jest lepszy a kto gorszy. Co do porównania do zniszczeń wojennych to napomniałem tylko że to miejsce już raz zostało zniszczone i należy mu się szacunek z tego tytułu. Szczególnie ze strony fetujących kibiców Warszawskiego Klubu.

Podejrzewam też, że wśród kibiców Legii również znajdzie się wielu byłych Powstańców, kombatantów, osób związanych z historią Warszawy i naszego kraju. Co ciekawe kibice Legii wywieszają flagi dotyczące Powstania Warszawskiego i wyrażają tym szacunek Powstańcom- co nieco mija się z przedstawioną przez Ciebie wizją.

Również nigdzie nie napisałem, że na Legii takich osób nie ma. Odniosłem się tylko do notorycznego wyśmiewania przedziału wiekowego kibiców Czarnych Koszul. Wywieszacie flagi, krzyczycie również od czasu do czasu precz z komuną co moim skromnym zdaniem jest lekką ironią. Trzeba by trochę historii własnego Klubu poczytać...


Popadasz także w jakże popularny, lecz bardzo płytki nawyk generalizowania. Uważasz, że każdy kibic Legii to troglodyta, każdy, który był w Wilnie robił tam burdy(ja byłem i chciałem obejrzeć mecz i pomóc drużynie)? Nie generalizuj, bo sam zapewne nie chciałbyś być traktowany stereotypowo.

Nigdzie nie napisałem że wszyscy kibice Legii wywołali burdy w Wilnie. Natomiast niewątpliwie są to kibice Twojego Klubu. Na taki wizerunek sami sobie przez wiele lat zapracowaliście.

Zaś porównywanie sytuacji we współczesnej Warszawie z tą w Generalnej Guberni świadczy źle tylko i wyłącznie o Tobie.

Teraz popłynąłeś. To porównanie to przykład tego jak można zostać potraktowanym w Warszawie za barwy Polonii. A ze względu na swój kierunek studiów pozwolę sobie przemilczeć fakt czy to źle o mnie świadczy.

Przykro mi to czytać, bo znam wielu kibiców Polonii - normalnych ludzi. Zdarzyło mi się być na honorowej trybunie na K6 i nikt z nich nie nazywał mnie troglodytą by podnieść swoją wartość.
Pozdrawiam

Też znam wielu normalnych kibiców Legii. Nigdzie nie nazwałem Cię troglodytą no chyba, że nie masz szacunku do starszych osób. Generalnie podczas całej lektury czytanie ze zrozumieniem się kłania. Ktoś kto zna swoją wartość nie musi jej podnosić.

Również Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Rozmowa o tym co kibice jednego klubu krzycza na kibicow innego...paranoja, te slowa nic nie znacza. Chamy,ludzie bez kultury i wychowania sa wszedzie, niezaleznie od klubu, przekonan czy pogladow. Pomimo ze rozkladasz komentarz Legionisty na czesci pierwsze i tym chcesz obalic jego odpowiedz to klania sie w calym Twoim tekscie generalizacja, dosc infantylna argumentacja i proba oddzialywania na emocjach przez nieadekwatne porownania rodem z przemowienia Giertycha Wielkiego. Aha i bez wzgledu na to czy miasto jest stare czy nowe, piekne czy brzydkie, bombardowane podczas wojny czy nie to nie wolno go niszczyc i tyle. A brak tolerancji, szacunku dla mniejszosci, rasizm itp bywaja wszedzie i na wielu tlach a dotycza ludzi malych i slabych.

Anonimowy pisze...

Witam:) z rana, więc krótko. To, że studiujesz germanistykę nie musi świadczyć o tym, że masz prawo do porównań sytuacji w Warszawie do sytuacji w GG. Uważam, że należy się cieszyć, że jest tak jak jest. Co do Twojego pierwszego komentarza do mego cytatu, pisałeś o kibicach z poza Warszawy, lecz zakończyłeś zdaniem "Będę krzyczał Polonia Warszawa, jak na rodowitego Warszawiaka przystało" - cóż ja nie będę - nie jestem rodowitym Warszawiakiem? Co do szacunku do starszych to nieco trafiłeś, bo ja akurat uważam, że szacunek należy się każdemu taki sam - jako człowiekowi- wiek tutaj jest dla mnie sprawą podrzędną. No chyba, że wiąże się z jakimiś dokonaniami,czynami. Lecę na historię idei może dowiem się czegoś, co pozwoli mi zabrać jeszcze głos tutaj.

Frorling pisze...

Porównanie do GG jest tak samo "odpowiednie" jak stwierdzenie Twoich braci po szalu że jesteśmy tchórzami,wstydzimy się swoich barw i dlatego ich nie nosimy. Obaj dobrze wiemy, że nie o to chodzi. Poziom kontrargumentów wynika zawsze z poziomu argumentów, które podaje druga strona. Moimzdaniem rodowity Warszawiak kibicuje Polonii, ale to jest tylko i wyłącznie moje zdanie i nie odbiera Ci prawa kibicowania Legii i również bycia Warszawiakiem. Podkreślam jeszcze raz: "warszawskimi kibicami nie są osoby spoza stolicy" Tylko tyle i dajmy już z tym spokój, bo widzę, że to Cię najbardziej ubodło :)
Co do wcześnijszego komentarza anonima. Jak już kiedyś pisałem mnie to ani ziębi ani ciepli jakie emocje ktoś odczuwa czytając mój blog, więc o próbie oddziaływania na nich nie może być mowy. Oddzielnym tematem jest to, że jak w Polsce ktoś tylko wypowie słowo "patriotyzm" albo "naród" to uważany jest za Giertycha.

Anonimowy pisze...

Uzywasz tych slow (narod i patriotyzm) w taki sposob i kontekscie jak Giertych i Kaczynscy. Taki patriotyzm odrzucam.

Anonimowy pisze...

"na taki wizerunek sobie zasłużyliśćie" - dobrze wiesz jak wyglądała akcja "widelec" wiec nie pierdol mi tu swoich mądrości...

Anonimowy pisze...

RESOVIA GÓRĄ!!

Prześlij komentarz

 
wola istnienia... © 2008. Design by Pocket