poniedziałek, 4 maja 2009
Maćki z Sulejówka fajne są...
poniedziałek, 4 maja 2009
Jak w tytule. Jeden wysłał mi bilet na koncert, co prawda miała być Metallica w Stuttgarcie i kartka z Londynu a dostałem wejściówkę na Backstreetboys i widokówkę z Aalborga ale i tak jest dobrze :) Drugi przyczynił się znacząco do tego że jeszcze pojawiam się na IG, z jakim skutkiem Bóg jeden raczy wiedzieć ale zawsze to coś. bardziej konstruktywnego niż siedzenie w domu. Także Maćki dzięki wielkie! W piątek czeka mnie lot do Reichu i 4 gig Mety w moim życiu. To już nie to samo co Chorzów 2004, jakoś tak adrenaliny mniej no i włosy jakby trochę krótsze. Mam nadzieję, że jak wyjdą na scenę to znowu poczuje, że to jest to. Co do newsów z frontu to do NY na pewno nie jadę a i wyjazd do Bambergu jakby trochę mniej realny się robi. Zobaczymy, wszystko powinno się w tym miesiącu wyjaśnić. Na razie staram się tworzyć pracę semestralną, z naciskiem na staram bo efekt mizerny. Miesiąc nic nie pisałem i stwierdziłem, że strasznie mieszane odczucia co do mojego bloga występują. Niektórzy wciąż dopytują kiedy coś nowego wrzucę, inni cieszą się że przez miesiąc nic nie stworzyłem. No cóż ile głów tyle zdań. Postaram się znowu regularnie pisać, ale nie wiem czy moje lenistwo nie zwycięży. Aha jeszcze bym zapomniał, Klaudia zapożycza się na potęgę - książka, śpiwór, plecak. Teraz przynajmniej ma powód żeby się odezwać od czasu do czasu, dobra, żartowałem nie bij :P Niech Ci na zdrowie wyjdzie :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz