Maj 2006
Szukam pracy na wakacje. Dopiero co zdałem maturę i perspektywa 4 miesięcy bez żadnej kasy nie należy do najciekawszych. Zajęcie ma być dorywcze, w międzyczasie chce załatwiać sprawy związane z moimi studiami. Uderzam po najmniejszej linii oporu czyli tam gdzie już pracuje moja siostra, co prawda w zupełnie innym dziale ale grunt już wybadany. Krótka rozmowa kwalifikacyjna a raczej jej namiastka i wchodzę na call center. Siadam uczyć się od Roberta, na przeciwko nas siedzi Edyta. Za ścianą pracuje Kasia, uśmiechnięta i radosna, też robi na słuchawkach. Wszyscy są starsi ode mnie, jestem najmłodszy w całym dziale, gówniarz. Czuje się nieswojo, ale tylko do pierwszego papierosa z Edytą.
Maj 2009
Wesele Kasi i Mikołaja. Nie licząc rodziny, ze znajomych znów jestem najmłodszy, ale kompletnie mi to nie przeszkadza. Na prawo siedzi Edyta, po lewej Robert. 2 lata nie pracujemy już razem, ale w żaden sposób nie ma to wpływu na nasze kontakty. Moja kierowniczka wychodzi za mąż, nie inaczej, moja kumpela wychodzi za mąż.
niedziela, 24 maja 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

2 komentarze:
doczekałam się.. pojawiło się moje imię;)
i miło mi się zrobiło... baaa nawet się rozczuliłam
ściskam mocno
Edyta vel Angela
nie pytam...
Roberto
Prześlij komentarz