Moja strona

piątek, 25 grudnia 2009

Emigracja...

piątek, 25 grudnia 2009
38 godzin na lotnisku, skrócony pobyt o dwa dni w Polsce. Długo można opowiadać o tym co się działu w Memmingen ale chyba nie warto. Najważniejsze, że wylądowałem w poniedziałek w Katowicach i Święta mogę spędzać w domu. Pytania, które sobie stawiałem przed wyjazdem, znajdują odpowiedzi z dnia na dzień praktycznie bez żadnej mojej ingerencji. Przed wylotem zastanawiałem się jak tu wszyscy żyją, co się zmieniło, czy moja nieobecność zmieniła cokolwiek, czy mówiąc kolokwialnie Warszawa odczuła mój wyjazd. Ale tu wszystko biegnie swoimi torami, beze mnie. Nie jestem przecież niezastąpioną cząstką tego świata, wiem to ale czasem na własne oczy trzeba się o tym przekonać. Na razie zostaje w Bambergu do sierpnia. Czy coś jest w stanie zmusić mnie do powrotu? Nie, na pewno nie. Nic mnie tu nie trzyma. Warszawiakiem będę na pewno zawsze w sercu, niezależnie od miejsca zamieszkania.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
wola istnienia... © 2008. Design by Pocket